Fotografia Górska i Krajobrazowa. Jak Zacząć? - Wiktor Baron Fotografia - Warsztaty oraz Usługi Fotograficzne

Fotografia Górska i Krajobrazowa. Jak Zacząć?

Poranek na Trzech Koronach

Widok z Trzech Koron

Jak to jest z tą fotografią górską? Jeśli lubisz maraton po sklepikach z pamiątkami, jazdę wyciągiem lub przejażdżkę bryczką konną do Morskiego Oka, to zajęcie zdecydowanie nie jest dla Ciebie. Fotografia górska to pasja, która wiąże się z ogromnym poświęceniem i niezwykłą cierpliwością. Wczesne pobudki, spacery po ciemnym lesie, nocleg w namiocie lub też w śpiworze pod gołym niebem, deszcz, śnieg, czy też ucieczka przed niedźwiedziem – to tylko niektóre z niedogodności, jakie skutecznie mogą odstraszyć pasjonata robienia selfie z białym misiem oraz zawodowego zbieracza pamiątkowych długopisów.

[the_ad id=”3532″]

Co jakiś czas dostaję różnego rodzaju zapytania dotyczące fotografii, co skłoniło mnie do napisania krótkiego poradnika dla pasjonatów fotografujących góry. Postaram się przeprowadzić Was przez wszystkie etapy powstawania zdjęcia, od sprzętu jaki przyda się w terenie, ustawienia odpowiednich parametrów w aparacie, do obróbki zdjęcia na komputerze.

 

Beskid Niski Zachód Słońca

Krajobraz Beskidu Niskiego. Zdjęcie z mojego pierwszego aparatu (Olympus E420), za które dostałem pierwszą nagrodę w konkursie fotograficznym.

Chciałbym aby jasna była podstawowa rzecz, a mianowicie: zdjęcia robi człowiek, a nie urządzenie które trzyma w rękach. Zdarzają mi się sytuacje, kiedy ludzie piszą: „robisz piękne zdjęcia, pewnie bardzo drogim aparatem”. W takim wypadku staram się wytłumaczyć, że bez elementarnej wiedzy oraz wyczucia, nawet najdroższy aparat nie zrobi zdjęcia, które wywoła zachwyt wśród oglądających. Czasem wystarczy trochę pomocy w opanowaniu podstaw, aby złapać świetny kadr. Kiedy ja zaczynałem swoją przygodę z fotografią, wiele cennych wskazówek otrzymałem od Taty, który jest reżyserem filmowym. Najzwyklejszą lustrzanką udało mi się wykonać kilka zdjęć, które nie tylko uczyniły mnie laureatem wielu konkursów fotograficznych, ale też zostały zamówione i wykorzystane w różnego rodzaju reprodukcjach. Aparat, którym wówczas robiłem zdjęcia, kosztował 1600 złotych, a na wykonanych na nim pracach zyskałem kilkakrotnie więcej. Jak widać, z amatorskiego sprzętu można wyciągnąć na tyle dużo, że w początkowych etapach fotografowania nie ma potrzeby inwestować w bardzo drogi aparat i najnowsze akcesoria. Jeśli chodzi o mnie, pierwszy aparat nosiłem ze sobą przez ponad trzy lata. Mam go do chwili obecnej, gdyż ma dla mnie wartość sentymentalną. Obecnie korzystam z dużo lepszego sprzętu, aczkolwiek zdarzają się chwile, kiedy sięgam po starą lustrzankę. Podsumowując, zaczynając fotografować, powinniśmy skupić się na tym jak robić zdjęcie, a nie jakim aparatem je wykonać.

 

Poranek w Beskidzie Wyspowym

Krajobraz Beskidu Wyspowego (Olympus e420). To zdjęcie niewątpliwie zdobyło najwięcej nagród, i ma je w domach wiele osób w postaci reprodukcji.

Może się powtórzę, ale fotografia górska to wielka pasja, jak również miłość do przyrody. Duże znaczenie ma też odrobina szczęścia, bo ogromną rolę w tego rodzaju fotografii ma pogoda. Najlepsze warunki do złapania dobrego kadru to bardzo niepewna pogoda. Dużo ciekawsze efekty uzyskuje się wtedy, kiedy nie wiemy czy zacznie padać, czy może zza chmur wyjrzy słońce. Przysłowiowa „żarówa” i bezchmurne niebo zdecydowanie nie pomagają w zrobieniu dobrego zdjęcia. W mocno słoneczny dzień nie decyduję się na łapanie idealnego momentu, wolę ten czas spędzić nad rzeką lub skupiam się na wyszukiwanie nowych, ciekawych lokalizacji. Oczywiście nie wystarczy raz pojechać w konkretnego punktu, żeby przywieźć idealną fotografię. Bywa tak, że w jedno miejsce przyjeżdżam kilka, a nawet kilkanaście razy, aby mieć z niego udane zdjęcie. Przez ostatnie dwa lata mam ogromnego pecha do Trzech Koron. Kiedy tylko miałem w planie wejść na górę, warunki nie dopisywały i wracałem z pustymi rękoma. Mam nadzieję, że ta zła passa niedługo zostanie przełamana, gdyż ostatnio przeniosłem się bliżej Pienin i częściej będę mógł odwiedzać te rejony. Szczerze mogę stwierdzić, że z co najmniej połowy moich wypraw nie mam zadowalających mnie fotografii.

 

Zachód na Maciejowej

Zachód na Maciejowej (Olympus E420 ). Pierwsza nagroda w konkursie organizowanym przez National Geographic.

 

Taka pasja wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, co nie znaczy, że każdy musi stawiać sobie jednakową poprzeczkę. Każdy fotograf jest inny i jeśli ktoś lubi wygodę, oczywiście nie namawiam do spania pod gołym niebem, aczkolwiek dla mnie jest to jedna z najlepszych rzeczy na ziemi. Taką właśnie obrałem metodę na złapanie idealnej chwili w kadrze. W dane miejsce wolę przyjść popołudniem uwieczniając zachód słońca, a po nocy pod gwiazdami znów chwycić po aparat i obejrzeć wschód.

 

Karkonoski Park Narodowy

Fen w Karkonoszach (Olympus E3). Chyba jedno z bardziej znanych moich zdjęć, ostatnio doczekało się nawet publikacji w National Geographic

Podstawową zasadą jest to, że nasze hobby musi sprawiać nam radość, a to w jaki sposób je realizujemy, to wyłącznie nasza sprawa. Wskazówki, o których będę pisał, pozwolą Wam przywieźć piękne zdjęcia nawet z niedzielnych wypadów. Cały poradnik podzielę na kilka części. Nie będzie to tylko i wyłącznie metodyka robienia zdjęć z późniejszą ich obróbką czy proces przygotowywania zdjęcia do druku, ale również przydatne informacje dotyczące tego, co warto zabrać w góry. To tylko niektóre ze wskazówek, które postaram się opisać. Tak więc zachęcam do śledzenia moje strony i zapisania się na Newsletter.

[the_ad id=”3532″]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *